podróże, wyprawy, relacje
ARTYKUŁYKRAJEGALERIEAKTUALNOŚCIPATRONATYTAPETYPROGRAM TVFORUMKSIEGARNIABILETY LOTNICZE
Geozeta.pl » Spis artykułów » Europa » Wyszogród - Rzeczpospolita Obojga Mostów
reklama
Maciej Wiewiórski
zmień font:
Wyszogród - Rzeczpospolita Obojga Mostów
Geozeta nr 3
artykuł czytany 3512 razy
Jest połowa lipca 1997. Upały jakie nastały wyjątkowo kontrastują z ulewami z początków miesiąca. Pozostał po nich jedynie ślad w postaci rowków w ścianach wykopu. Media straszą gigantyczną falą powodziową. W telewizji z zimnym potem na plecach obserwuję tytaniczną pracę mieszkańców Wrocławia próbujących ocalić swoje miasto. Następnego dnia idę na nabrzeże. Pytam o dyrektora. Zaprowadzono mnie do pływającego hotelu zacumowanego przy brzegu. Wygląda on raczej na barkę niż na hotel. Kierownik okazuje się być energicznym, młodym mężczyzną. Ma na sobie dżinsową koszulkę oraz krótkie spodenki. W ręku trzyma krótkofalówkę. Przeprasza mnie i odbiera komunikat z jednego z kutrów. Po chwili rozmawiamy już bez przeszkód. Przedstawia mi się jako Dariusz Wojda. Proszę go o przewiezienie wzdłuż skarpy w celu zrobienia zdjęć. W odpowiedzi wzywa jeden z kutrów i wchodzimy na jego pokład razem. Po kilku minutach mam już swój zapas fotografii skarpy. Dowiaduję się, że dobijemy do mostu pontonowego. W kilku miejscach metalowe pontony zostaną rozczepione, aby umożliwić nadchodzącej wysokiej wodzie swobodny przepływ. Robotnicy poganiają kierowców ciężkiego sprzętu. Duża ładowarka leniwie opuszcza plac budowy. Robotnicy zabierają się do demontażu.
- Cały sprzęt ewakuujemy na wyższy teren. Mamy tutaj tylko tyle świdrów mechanicznych - pan Wojda pokazuje maszyny na gąsiennicach podobne do platformy wiertniczej. W całym kraju są trzy takie. Jedna w Krakowie. Dwie stoją tutaj.
Zastanawiałem się wtedy jakie będą realne zagrożenia ze strony "wielkiej fali". Chyba większość ludzi oglądających powódź w telewizji, zaczynała mieć na tym punkcie jakąś obsesję katastrofizmu. Listonosz na poczcie twierdził, że zapowiadane jest podniesienie się poziomu wody o ponad 2,5 metra.
- Znaczyłoby to, że zatopiona zostanie dolna część skarpy - mówi.
Minęło kilka dni. Nadeszła fala powodziowa. Woda koloru błota przelewa się z szumem pomiędzy balami filarów mostu. Kępa Wyszogrodzka została podtopiona. Z wody "wyrastają" krzaki i drzewa. Jednakże nic strasznego się nie dzieje. Most został zamknięty. "Wejście grozi śmiercią lub kalectwem" głosi ostrzegawczy napis. Wszyscy czekają, a najniecierpliwiej inżynierowie budowy nowego mostu. Roboczy most pontonowy nie poddał się falom nurtu i trwał nadal w swym miejscu. Jedynie fundamenty filarów zniknęły w brudnych odmętach. Pod skarpę podejść się nie dało, woda sięgała zbyt wysoko. Nurt na szczęście toczył się leniwie daleko od brzegu zostawiając go swemu losowi.
Strona:  « poprzednia  1  2  3  [4] 

górapowrót
podobne artykułyPrzeczytaj podobne artykuły
»  Bałtyckie wspomnienia
»  Kanał Elbląski, czyli raz wodą a raz lądem
»  Kociewie - moje badania, moje inspiracje
»  Mechowo
»  W krainie jezior, komarów i bagien - Pojezierze Łęczyńsko-Włodawskie
»  Gubałówka - inny świat
»  Śnieżka - góra symbol
»  Jak Mogielica zęby pokazała, czyli Mogielica narciarska krwawica
»  Kościół drewniany w Michalicach - duch dziejów obok nas
»  Lawina
»  O reniferach, które na Mazowszu żyły...
»  Polska na weekend: Stobrawski Park Krajobrazowy
»  Szlakiem Orlich Gniazd
»  Walim - kompleks "Riese"
»  Polska na weekend: Zalew Michalicki - wpadnij nie tylko na karpia
»  Muzeum - Pracownia Arkadego Fiedlera w Puszczykowie
»  Korona Gór Polski na szybko - Proszę bardzo!
»  Kraków - Cudze chwalicie, swojego nie znacie
»  Bieszczady
górapowrót
ZDJĘCIA