Wybrane podróże Marzena Kądziela Wyglądam z okien Ermitażu na Plac Pałacowy i staję oniemiała. Ze wszystkich ulic nadjeżdżają wojskowe samochody, z których wysypują się żołnierze. Po chwili w zwartych szykach wchodzą na plac, który w mgnieniu oka zapełnia się wojskiem. Pojawiają się też mniejsze samochody. Cywile biegają nerwowo. Czyżby jakiś przewrót? A może kolejna rewolucja? Nieco przestraszeni schodzimy na dół i pytamy przechodniów, co się dzieje. Oddycham z ulgą. To tylko ćwiczenia do Święta Zwycięstwa wciąż bardzo hucznie obchodzonego w Sankt Petersburgu. |  |
 Andrzej i Edyta Juda | Do Nowego Jorku lecimy bezpośrednim samolotem z Rzeszowa. Po sprawnej odprawie, dojeżdżamy kolejką do stacji metra „Howard Beach”, gdzie doświadczamy nieznośnej wilgotności. Przez roztargnienie nie mamy przy sobie ani kropli wody, o czym nieustannie przypomina nasz 4 letni syn. Jest 4 lipca – Dzień Niepodległości. W tle ponad budynkami stacji, rozświetlają niebo pióropusze ogni sztucznych, a oczekiwanie na metro dłuży się w nieskończoność. W ... |  |
 Katarzyna Piraszewska Przed podróżą do Moskwy pomyślałam o dwudziestu dwóch godzinach, które będę musiała spędzić w pociągu i o uciążliwościach takiej wyprawy, jak również o czekającej mnie kontroli granicznej. Jednakże wagony sypialne okazały się być świetnym rozwiązaniem. Siedziałam w wygodnym pociągu, w przedziale z kuszetką, na własnym łóżku zaopatrzonym w pościel. Mogłam wypytać konduktora jak rozmawiać z celnikami i co mam zadeklarować podczas kontroli. ... |  |
 Krzysztof Wysocki | Pewnego wiosennego ranka utkanego z dywanów mgieł przy melodycznym pełnym radości koncercie ptaków różnorodnych ruszamy do największego bazaru świata, czyli Egiptu na spotkanie z Dżabal Musa, świętą górą Mojżesza. Lotnisko w Kairze wita nas typowym arabskim świtem i okrzykami naganiaczy oferujących najlepsze i najtańsze taksówki.
- as-salam, as-salam alejkum, sajjarat udżra.
- la szukran wypowiedziane stanowczo kończy zaczepkę. |  |
 Maciej Zych, Sebastian Czech | Pakistański oficer na przejściu granicznym w Wagah, będącym jedynym połączeniem z sąsiednimi Indiami, postawił sprawę jasno: - Wymiana pieniędzy u mnie albo rewizja osobista. Poza tym informuję, że granica zamykana jest już za dwie godziny i łatwo można się spóźnić... - Ale przecież wywóz i wwóz rupii indyjskich do Indii jest zabroniony. Celnicy znajdą je i skonfiskują. - A kto mówi, że znajdą? Po prostu nie należy im o nich mówić |  |
 15 najnowszych artykułów |

Jeżeli chcesz na bieżąco być informowany o nowych artykułach w Geozecie, wydarzeniach, zapowiedziach, podaj swoj adres e-mail:

Sprawdź nasze podróże!
W serwisie znajduje się 504 artykułów o 126 krajach.
|
|