Wybrane podróże Wilhelm Karud | Kiedy w Skane i Blekinge zaczynają śpiewać skowronki i na farmach rusza wir prac wiosennych, w Dalarna rozdają właśnie puchary zwycięzcom narciarskiego Biegu Wazów, a w Lappland jeszcze przez kilkanaście tygodni można będzie łowić ryby spod lodu. Jeśli sami Szwedzi określają Smaland mianem centrum swojego kraju, to do połowy drogi z południa na północ Szwecji zostaje stamtąd wciąż jeszcze grubo ponad pół tysiąca kilometrów. Kilka stref klimatycznych regulowało od niepamiętnych czasów rytm życia naszych północnych sąsiadów, ustalało ich stosunek do przyrody i kulinarne przyzwyczajenia. |  |
 Agata Krzemień i Witold Rybski | Początek naszej podróży! Sesja zdjęciowa na ul. Wielickiej, próba generalna z kartką, na której wielkimi, czarnymi literami wypisany jest cel naszej wyprawy – CHINY. Pełne niedowierzania twarze mijających nas kierowców – bezcenne. Pogoda na dziś: zimno i słonecznie. Plecaki na plecy, ręka wystawiona do machania, oka mgnienie i już łapiemy pierwszą okazję. Aż nie chce nam się wierzyć – mamy transport po samą granicę polsko-ukraińską! RUSZAMY! |  |
 Daria Pawęda | Pierwsze kroki po brazylijskiej ziemi (nie licząc lotniska w Sao Paolo) postawiłam w Fortalezie, która przywitała mnie równikowym deszczem. Gdy wyjrzałam z okna hotelu i popatrzyłam na wybrzeże oceanu tonące w strugach ulewy pomyślałam, że jak tak ma wyglądać Brazylia to ja chcę wracać do Polski. A jednak już po kilku dniach zakochałam się nie tylko w tym kolorowym i pięknym kraju ale również w deszczowej w tamte dni Fortalezie. |  |
 Kamil Otocki | O Północy Rosji marzyliśmy już od dawna. Pomimo tego, że w Rosji byliśmy wielokrotnie, na daleką Północ nigdy nie zawitaliśmy. Była to dla nas kraina owiana specyficzną legendarnością, niedostępna i tajemnicza… Planując całą podróż nie mogliśmy obojętnie przejechać obok takich miejsc jak wyspa Walaam na Ładodze, Kiży na Onedze, czy w końcu Wyspy Sołowieckie na Morzu Białym! Miejscem docelowym był Półwysep Kolski, Workuta i Ural Polarny. Udało się wszystko! |  |
 Michał Osowiec | Gdy znajdziesz się w okolicach Łęcznej, Sosnowicy, Urszulina lub Włodawy, natrafisz na piękną krainę jaką jest Pojezierze Łęczyńsko-Włodawskie. Fragmenty krajobrazu jakie zastaniesz przywitają cię pięknem jezior i torfowisk oraz bogactwem rzadkiej flory i fauny. Dla zachowania walorów tego miejsca utworzono szereg obiektów o różnej formie ochrony. Poza interesującą przyrodą watro zapoznać się z barwną historią tych terenów. Niech kontemplacji piękna krajobrazu towarzyszy głęboka refleksja nad przeszłością. |  |
 15 najnowszych artykułów |

Jeżeli chcesz na bieżąco być informowany o nowych artykułach w Geozecie, wydarzeniach, zapowiedziach, podaj swoj adres e-mail:

Sprawdź nasze podróże!
W serwisie znajduje się 504 artykułów o 126 krajach.
|
|