podróże, wyprawy, relacje
reklama
Wybrane podróże
Maciej Doberstein
W pewnej chwili samolot zaczął nurkować z przeraźliwym świstem spotęgowanym naszym wrzaskiem. Kto żyw jeszcze na pokładzie - darł się jak opętany a tu i ówdzie warczącym basem dawały znać o swoim istnieniu co wrażliwsze odbytnice. Wreszcie, przy akompaniamencie chóralnie pękających bębenków w uszach pasażerów, samolot wyrównał, dotarł do płyty lotniska z głuchym plaśnięciem oraz finezja spasionej kury. Przestaliśmy się drzeć (a także warczeć, co ...
więcej