Geozeta nr 7Europa

Narty we Włoszech

Marzena PawłowiczWłochy

Nie wiadomo z jakich to względów natura tak hojnie obdarzyła Włochy, ale jest czego pozazdrościć. Setki kilometrów urozmaiconej linii brzegowej z pięknymi plażami, łagodny klimat, bujna roślinność i przepiękne krajobrazy oraz góry, w których można uprawiać turystykę pieszą, wspinaczkę, ale również jeździć na nartach przez cały rok. Do Włoch należy spora część Alp, tak różnorodna i ciekawa pod względem terenów narciarskich.

Mapa trasy: Narty we Włoszech
Mapa trasy

To nie Włosi wynaleźli narty, ani też technikę jazdy w narciarstwie alpejskim, ale entuzjazm i sympatia do tego sportu uczyniła ich kraj jedną z narciarskich potęg w Europie. Na zachodzie Włoch ośrodki narciarskie w Piemoncie i Valle d'Aosta dorównują najlepszym francuskim, a piękno skalnych krajobrazów Dolomitów na wschodzie trudno porównywać z czymkolwiek innym. Włosi podchodzą zupełnie inaczej do jazdy na nartach niż Francuzi, czy Austriacy. Południowa spontaniczność, aktywność i pogoda ducha nadają tej dyscyplinie sportu zupełnie odmienny wymiar. Narty dla Włochów to przede wszystkim dobra zabawa, to prawdziwa przyjemność, która relaksuje i daje satysfakcję. Mniej ważny jest styl i technika jazdy, dozwolone jest wszystko co przynosi zadowolenie. Tutaj nawet początkujący narciarz, pomimo swoich upadków i niepowodzeń jest dumny z siebie. Włosi nie wyobrażają sobie jazdy bez przerwy na specjalnie parzoną kawę, lampkę wina czy grappę - tutejszy specjał. Trudno nie ulec urokowi i nie wczuć się w ten specyficzny klimat luzu i relaksu już po pierwszym dniu na stoku.

Włochy są znakomitym krajem dla wypoczynku rodzinnego. W żadnych innych górach nie spotkamy tyle dzieci. Dzieje się tak, ponieważ mają tu one zapewnioną bardzo dobrą opiekę. Organizatorzy zimowego szaleństwa troszczą się o maluchy w szczególny sposób, ale niestety nie zawsze traktują je preferencyjnie, gdy trzeba za nie płacić.

Atutem Italii są nie tylko renomowane kurorty i spokojne, małe ośrodki, ale też bardzo długi sezon narciarski. W większości ośrodków jeździ się od grudnia do maja, a te u podnóża lodowców przyciągają narciarzy nawet w lipcu i sierpniu. Gdy zdarzy się, że aura płata figle, bez obawy możemy liczyć na sztuczne dośnieżanie. Bardzo dobrze przygotowane trasy narciarskie o różnej trudności potrafią zaskoczyć najlepszych i jednocześnie nie przerażą nowicjuszy. Oprócz zjazdowego, we Włoszech uprawia się narciarstwo biegowe, a każdy szanujący się kurort posiada kryty basen i lodowisko, z których można korzystać w ramach wykupionego karnetu narciarskiego. W niektórych ośrodkach jak np. w Bormio można skorzystać z wód cieplicowych.

Większość stoków zjazdowych i wyciągów jest tak połączona, że startując z dowolnego miejsca można jeździć po bardzo rozległym terenie. Turyści nie przyzwyczajają się do jednej "górki", ale przemieszczają się doznając ciągle nowych przeżyć. Znacznym ułatwieniem są połączenia różnych stacji narciarskich i ośrodków wypoczynkowych tak zwanymi "skibusami". Może komunikacja ta nie zawsze działa sprawnie, ale będąc we Włoszech drobne opóźnienia i zmiany musimy traktować z przymrużeniem oka, tak jak to czynią południowcy.

Odkąd zniesione zostały wizy i wprowadzono znaczne ułatwienia w podróżowaniu Polacy z fascynacją odkrywają coraz to nowe regiony północnych Włoch, ze wspaniałymi warunkami do uprawiania narciarstwa i snowboardingu. Nic w tym dziwnego, bo obok gwarancji dobrej pogody i śniegu turyści zastaną tu bardzo dobrą infrastrukturę narciarską, bazę noclegową i gastronomiczną. Setki kilometrów kolejek linowych i wyciągów o wysokiej przepuszczalności liczonej w dziesiątkach tysięcy osób na godzinę stanowią poważną konkurencję dla naszej, krajowej turystyki. We Włoszech nie zabraknie niczego, co proponuje Francja, Szwajcaria i Austria, a atrakcyjna cena może zaważyć w podejmowaniu decyzji gdzie spędzić ferie.

Zachęcający do odwiedzenia Włoch może być dla nas fakt, że Papież-Polak, wychowany w polskich górach, jeździł i docenił tamtejsze narciarskie stoki. Może to właśnie tak dobre warunki narciarskie i możliwość jazdy na lodowcu nawet latem sprawiły, że poczuł się we Włoszech tak dobrze. Nasi narciarze najchętniej odwiedzają ośrodki turystyczne znane z ważnych wydarzeń sportowych. Bardzo popularna jest Cortina d'Ampezzo - organizator Zimowych Igrzysk Olimpijskich w 1956 roku, Madonna di Campiglio ze swoją trasą zjazdową "3-Tre", Bormio oraz Siestriere w Pimoncie, gdzie odbyły się mistrzostwa świata w narciarstwie alpejskim.

Pomimo tego, że do Włoch najszybciej i najwygodniej jest samolotem, polscy turyści wybierają najczęściej podróż autokarem, głównie ze względów ekonomicznych, ale nie tylko. Znaczna część narciarzy, szczególnie tych, którzy cenią niezależność wyrusza w podróż własnym samochodem. Pomimo płatnych autostrad i drogiego paliwa, jest to dosyć tania forma podróżowania, ale nie możemy zapominać, że jest to wskazane tylko dla dobrych kierowców, którzy nie mają lęku przestrzeni. Drogi we Włoszech są dobre, ale w wyższych partiach gór dosyć wąskie i kręte, a przy złej pogodzie bardzo niebezpieczne. Oprócz ubezpieczenia samochodu, należy zadbać o łańcuchy na koła, które mogą okazać się nieodzownym wyposażeniem.

Nie polecam wyjazdu na własną rękę bez rezerwacji hotelu, szczególnie w szczycie sezonu. Można mieć poważne problemy ze znalezieniem zakwaterowania, a już na pewno nie będzie taniej niż hotel wykupiony w biurze podróży. O swoim wyjeździe należy pomyśleć wcześniej, najlepiej 3-4 miesiące przed planowanym urlopem. Najlepiej wyjechać na imprezę zorganizowaną przez biuro podróży, które specjalizuje się w ofercie narciarskiej. Wybierając wyjazd zagraniczny z przejazdem autokarowym mamy z głowy zmartwienie jak dojechać, gdzie kupić karnety, jak zorganizować sobie dojazdy do wyciągów. W zimie przeciętnie wyjeżdżamy na tydzień, nie jest to na tyle dużo czasu, żeby móc dokładnie badać teren. Lepiej zostawić sprawy organizacyjne pilotowi wycieczki, a samemu oddać się przyjemności jeżdżenia na nartach i opalania się na stokach.

Bogatą ofertą na narty we Włoszech może się pochwalić Biuro Podróży TRIADA. Może ono zaproponować turystom większość znanych regionów. Cortina d'Ampezzo to jeden z najbardziej renomowanych kurortów na świecie, który trudno przecenić. Ponad 60 wyciągów i kolejek linowych zespolonych w jeden system może obsługiwać w ciągu godziny około 50 tys. klientów i do dyspozycji miłośników narciarstwa pozostaje 140 km oznakowanych tras. Istnieje możliwość zjazdów codziennie z innych stoków, a niepowtarzalny pejzaż Dolomitów i jazda wśród wystających "komonów" skalnych dostarczają niezapomnianych wrażeń. Podobnych atrakcji i niewygórowanych cen należy się spodziewać w Val di Fiemme i w Val di Sole. Zabierając grono przyjaciół do apartamentów bez wyżywienia możemy spędzić czas taniej. Znacznie taniej można wypocząć w Passo del Tonale lub Ponte di Legno TRIADA oferuje również mniej znany, ale również ciekawy ośrodek Paganella, o który warto zapytać. Nowością w tym sezonie jest Piemont z legendarną "La Via Lattea", czyli drogą mleczną - istny raj dla narciarzy. A region Valle d'Aosta w północno-zachodniej części Włoch w wysokich Alpach jest warty odwiedzenia chociażby ze względu na bliskość takich szczytów jak Mont Blanc (4807 m n.p.m.) i Monte Rosa (4633 m n.p.m.).

Jestem przekonana, że coraz więcej narciarzy będzie zdradzać nasze zatłoczone stoki dla narciarstwa we Włoszech. Nie sposób nie zarazić się tą niesamowitą atmosferą na stokach, w restauracjach, kawiarniach, w hotelu. Wystarczy raz spróbować by tęsknić i wracać co rok.

Do zobaczenia na stoku...