Egipscy muzułmanie uwielbiają święta. Przestrzegają, by były one należycie celebrowane, oczywiście w zgodzie z koraniczną tradycją. Na długo przed ustalonym terminem rozpoczynają do nich przygotowania, a wspominają je przez długi czas po ich zakończeniu. Według naszego kalendarza, właśnie w tym roku, w okresie od marca do początku maja, wypadło najwięcej ważnych uroczystości, zarówno religijnych jak i państwowych: "duży bajram", święto wiosny - czyli "Szam el Nasim", islamski Nowy Rok oraz "święto wyzwolenia Synaju" i święto pracy. Nie są to dni robocze, a dzieci nie chodzą wtedy do szkoły.

Religijna rzeźnia
Europejczyk obserwujący obchody czterodniowego "Id al-Kabir-u" ("dużego bajramu") ma wrażenie, że uczestniczy w ociekającym krwią barbarzyńskim widowisku. Zapewne dlatego wśród Polonii egipskiej funkcjonuje nazwa "krwawy bajram". Tymczasem w świecie muzułmańskim jest to jedno z najważniejszych, najbardziej radosnych i rodzinnych świąt religijnych, w nastroju przypominające nasze Boże Narodzenie czy Wielkanoc.
W księżycowym kalendarzu muzułmańskim "duży bajram" zaczyna się dziesiątego dnia miesiąca "Zu al-Hegga". Święto ma charakter ofiarno - dziękczynny, a zostało ustanowione na pamiątkę "Ofiary Izaaka (Ischaka)". Ludzie wierzą bowiem, że Allah, wzruszony prawowiernością proroka Abrahama (Ibrahima), zwolnił go z nakazu złożenia w ofierze swojego ukochanego, jedynego syna Izaaka (Ischaka). Allah po raz kolejny okazał swą dobroć i uratował ludzkie życie.
W tym czasie muzułmanie mogą otrzymać specjalne błogosławieństwo, coś w rodzaju chrześcijańskiego odpustu zupełnego. W ramach dziękczynienia, wierni składają Allahowi ofiarę ze zwierzęcia. Szczególne łaski spływają na tych, którzy sami je wcześniej kupią i zabiją w pierwszym dniu bajramu z odpowiednim, religijnym namaszczeniem. Rzeź musi się odbyć zaraz po wyjściu z meczetu, po odmówieniu wyjątkowej modlitwy rozpoczynającej się o godzinie szóstej rano.
Przygotowania do "dużego bajramu" zaczynają się już na dwa tygodnie wcześniej... dekorowaniem ulic. Potem przychodzi kolej na przystrajanie sklepów, cofee-shopów, a na koniec i domów prywatnych. Niezwykle popularne jest tworzenie ozdobnych kompozycji z łańcuchów robionych z okrągłych, barwnych żarówek oraz jarzeniówek. Kiedy ulice są już kolorowe, miasta "atakuje zakupowa gorączka". Egipcjanie muszą kupić dzieciom nowe ubrania. Nic więc dziwnego, że na tydzień przed "dużym bajramem" największe oblężenie przeżywają właśnie sklepy z odzieżą dziecięcą.
Gdy odświętna garderoba zostanie już skompletowana, rozpoczynają się nerwowe poszukiwania odpowiednio prezentujących się zwierząt ofiarnych. Zwykle wybierane są do tego jagnięta, ale często także kozy i krowy, a za dużą ekstrawagancję uchodzi nabycie wielbłąda.
Na około dwa dni przed świętem, pośród odświętnie przybranych domów, można dostrzec uwiązane zwierzęta. Niekiedy na środku bardzo ruchliwej ulicy spotyka się przywiązanego do latarni wielbłąda (na przykład na aleksandryjskim Port Saidzie). Najwięcej zwierząt oczekuje na śmierć w pobliżu meczetów i rzeźni. W tym samym czasie rozpoczyna się również kupowanie mięsa, z którego kobiety przygotowują najważniejsze potrawy.
Apogeum przygotowań przypada na noc poprzedzającą "duży bajram". Żaden Egipcjanin nie śpi. Wszyscy bawią się na imprezach, albo spacerują po mieście i z lubością oddają się zakupom. Uśmiercane są pierwsze zwierzęta, rzeźnie i jatki pracują "pełną parą". Organizowane na rzecz biednych licytacje mięsa są często prowadzone przez kalekich ludzi. Nawołują oni do robienia zakupów, przeplatając zachwalanie towaru modlitwami.
Ulice stopniowo "spływają" krwią mordowanych ofiar. Spaceruje się wśród piramid flaków i skór. Wszędzie jest pełno much, na drzwiach i ścianach domów, podobnie jak na autobusach i tramwajach, pojawiają się krwawe odciski dłoni. Muzułmanie wierzą, że nurzanie się w krwi zwierząt ofiarnych przyniesie im szczęście. Po ulicach biegają mali chłopcy z nożami i z entuzjazmem asystują w pracy rzeźników. Ludność uwielbia oglądać świąteczne zarzynanie jagniąt, traktuje to jako rodzaj radosnego spektaklu. Każdy z widzów ma nadzieję, że właśnie na niego spłynie błogosławieństwo Allaha.
Pierwszego dnia "dużego bajramu", już od pierwszej modlitwy o wschodzie słońca, muezini nawołują wiernych do gromadnego przybycia do meczetów na godzinę szóstą. Wtedy zaczyna się najważniejsza tego dnia, specjalna modlitwa. Są to wyjątkowo głośne modły, gdyż mają zagłuszyć ryki wydawane przez rytualnie zabijane zwierzęta. Wszędzie jest pełno rzeźników. Zdarza się, że niefachowo zabita koza ucieka i biegając na oślep z poderżniętym gardłem, wykrwawia się na śmierć. Niedługo po nabożeństwie wszystkie zwierzęta zostają zarżnięte. Połowa mięsa z każdego z nich trafia do biednych, bowiem dobroczynność jest sowicie wynagradzana przez Allaha. Z zachowanej reszty, kobiety przygotowują rozmaite dania na kolejne dni bajramu. Tego dnia rankiem Egipt dosłownie spływa krwią...
Popołudniowy posiłek pierwszego dnia jest bardzo uroczysty. Spożywa się go w gronie rodziny, czasem i przyjaciół. Najbardziej typowymi potrawami są: fatta, frytki lub chipsy ziemniaczane, lubja, fasolia, moloheja, ful, falafle (lub tałamyje zależnie od rejonu Egiptu), a do tego przystawki: tahina lub baba ghanug, no i oczywiście dania mięsne: hałuszi, baranie lub wołowe bitki w sosie, gotowane mięsa oraz nieodzowny eisz - czyli chlebek wiejski, przypominający kształtem beret.
Fatta to ryż ugotowany w wywarze rosołowo - warzywnym, wymieszany z bardzo cienkim i krótkim makaronem (który po ugotowaniu robi się brązowy) oraz z kawałkami eisz'a. Zarówno lubja jak i fasolja są potrawami przyrządzanymi na bazie miejscowych gatunków fasoli, podawane w sosie cebulowo - pomidorowym, czasem z dodatkiem marchwi. Moloheję stanowi wywar warzywny o charakterystycznym zielonym kolorze. Znajdziemy tam także czosnek. Idealna moloheja podczas nabierania na łyżkę ciągnie się i przeważnie podaje się ją z ryżem. Ful to egipska potrawa narodowa. Jest nim przegotowany bób, aż do uduszenia, w specjalnych baniastych garach. Falafle to kotleciki ze smażonego bobu, zmieszane z ziołami i posypywane sezamem. Tahinę robi się z pasty sezamowej. Kiedy zaś doda się do niej bakłażan powstaje baba ghanug. Specjalnością Egipcjan jest hałuszi, czyli mielone mięso z warzywami, zapiekane w cieście chlebowym. Zwykle jest ostre, bo zawiera czuszkę.
Późnym popołudniem widać wszędzie spacerujących (i najedzonych) ludzi. Kina, kawiarnie i restauracje są przepełnione. Miejscowe cofee-shopy, gdzie przy bardzo słodkiej herbacie z miętą spotykają się mężczyźni aby pograć w taulę lub domino, przeżywają oblężenie. Pod wieczór nie widać śladu po porannej rzezi, gdyż ulice starannie się uprząta. Jedyną pamiątką są zaschnięte krwawe znaki na ścianach. Od tego dnia, przez kolejne trzy świąteczne dni, rzeźnie i jatki będą przeważnie zamknięte. Następne trzy doby upływają leniwie, w rodzinnej atmosferze przed telewizorem albo poza domem. Muzułmanie odwiedzają krewnych oraz przyjaciół i w tym gronie jedzą naprawdę do syta, przede wszystkim rozmaite dania mięsne. Na stołach nie pojawia się wieprzowina, gdyż jest ona zabroniona przez Koran. Przez te cztery dni nikt nie powinien być samotny.
Gdy zefir woń roztoczy
"Szam el Nasim", czyli "święto woni zefiru" (coś w rodzaju "święta wiosny") jest bardzo radosne. Wypada zawsze w drugim dniu Wielkanocy Koptyjskiej. Tego dnia wszyscy Egipcjanie, zarówno muzułmanie, jak i chrześcijanie wyruszają na pikniki. Miejskie skwery są przepełnione biwakującymi ludźmi, którzy zajmują każdy zielony skrawek przestrzeni. Poruszanie samochodem po miastach jest bardzo utrudnione, gdyż po ulicach maszerują tłumy ludzi, poszukujących odpowiedniego miejsca na trawniku.
Specjalną potrawą przygotowywaną z okazji tego święta są fasih, czyli marynowane ryby (przeważnie sardynki) na krawędzi całkowitego zepsucia. Corocznie, z powodu zjedzenia fasih'u z niesprawdzonego źródła, umiera kilka setek Egipcjan!
Nowy Rok według Koranu
Dla Egipcjan kolejną doskonałą okazją do świętowania jest "Ras as-Sana al-Hidżra", czyli odpowiednik naszego Nowego Roku, obliczany na podstawie islamskiego kalendarza księżycowego. Uroczystości zaczynają się pierwszego dnia pierwszego islamskiego miesiąca - Muharrama. Często już w noc je poprzedzającą odbywają się imprezy. Główne obchody przypadają właśnie na pierwszy dzień Nowego Roku, kiedy to muzułmanie organizują dla rodziny i przyjaciół huczne oraz bardzo obfite przyjęcia.
Dzień Zwycięstwa
Rząd z ogromną dokładnością przestrzega dat kolejnych świąt państwowych, ustanowionych na pamiątkę "spektakularnych egipskich zwycięstw" w wojnie z Izraelem. Jednym z nich jest wypadające 25 kwietnia - "Święto Wyzwolenia Synaju". Wszyscy są niezmiernie dumni ze swojej armii. Z przyjemnością obchodzą święta gloryfikujące odniesione przez nią zwycięstwa, zwłaszcza te nad Izraelem. W tym roku, w orędziu wygłoszonym do narodu Prezydent Mohammad Hosni Mubarak zwrócił się z apelem o utrzymanie pokoju. Podkreślił jednak, że jeśli ktokolwiek zagrozi państwu, potężna armia pokona wroga.
Egipski 1 Maja
Egipt należy do krajów, gdzie 1-majowe Święto Pracy jest nadal obchodzone, ale nie urządza się pochodów. Wszyscy świętują w domowym zaciszu, przeważnie przed telewizorem, gdyż tego dnia program jest szczególnie urozmaicony. Oczywiście Prezydent Mubarak wygłasza specjalne orędzie. Dziękuje za dobrze wykonywaną pracę i roztacza optymistyczne wizje dotyczące przyszłości. Obiecuje wzrost płac i spadek cen oraz ogólne podwyższenie stopy życiowej.
Egipcjanie ciągle coś świętują. Nic więc dziwnego, że w kwietniu co najmniej połowa szkolnych zajęć po prostu się nie odbyła. Dzieci miały zatem dodatkowe wakacje.