podróże, wyprawy, relacje
ARTYKUŁYKRAJEGALERIEAKTUALNOŚCIPATRONATYTAPETYPROGRAM TVFORUMKSIEGARNIABILETY LOTNICZE
Geozeta.pl » Spis artykułów » Europa » Kto jeździ latem do Laponii?
reklama
Bronisław Pohoryles
zmień font:
Kto jeździ latem do Laponii?
artykuł czytany 8336 razy

"a gdziez mnie, biesy, wieziecie?"

Prom z Helsinek do Tallina płynie niecałe 2 godziny. W Tallinie nie brak lokalnych Stegien. Trochę lasu i niezbyt okazałe dzielnice willowe na obrzeżach. Za to starówka wywiera niezwykle sympatyczne wrażenie: wąskie uliczki i niskie, XIV-wieczne domy, z pomiędzy których łatwo strzelają w górę wieże kościołów.
Ryga nosi ślady piękna z przełomu XIX i XX w. Są tu dziesiątki domów, których nie powstydziłaby się żadna europejska metropolia. Przed kościołem św. Piotra stoją nawet muzykańci z Bremy (i z brązu oczywiście). Niestety, miasto jest piękne od 2 m wzwyż. Od ziemi do 2 m jest szaro i smutno. Traci się ochotę do podróżowania po tych stronach. Jeśli do tego dochodzi zmęczenie - łatwo o decyzję: zamiast zwiedzania Litwy jeszcze tylko wycieczka do zamku Rundale 80 km na południe od Rygi. Prawie po drodze więc już jutro - Polska! Od razu poprawia się humor. Litwa na pewno zasługuje na oddzielną wyprawę.
Pałac Rundale: z zewnątrz cacko, w środku cukierek przypominający miejscami bardziej dekorację teatralną do barokowego przedstawienia niż miejsce gdzie żyli choćby nawet i książęta.
Wreszcie litewsko-polska granica. Odprawa po litewskiej stronie jest w miarę sprawna. W czasie 4 godzin oczekiwania na odprawę po polskiej stronie można usłyszeć bogate w przekleństwa, wielojęzyczne komentarze na temat polskiej pracowitości. Gdzieś zaczyna się zapodziewać, najwyraźniej nieuzasadnione poczucie wyższości wobec wschodnich sąsiadów. Co za drogi! Tę z Budzisk do Suwałk można pokazywać w cyrku. I kiedy jeszcze popatrzymy sobie na przydrożne parkingi, które trudno czasem odróżnić od wysypiska śmieci i zaznamy na własnej skórze koszmaru nigdzie indziej w Europie nie spotykanego piractwa drogowego to samo wyrywa się z gardła pytanie: "Co to, ..., jest?". Aa... to Polska właśnie!
Koniec i bomba
a kto nie był w Laponii
niech prędko jedzie do nij
bo inaczej będzie trąba.
Strona:  « poprzednia  1  2  3  4  [5] 

górapowrót
podobne artykułyPrzeczytaj podobne artykuły
»  Alandy - wyspy szczęśliwe
»  Droga na Nordkapp
»  Norwegia - rozważania o podróżach
»  Norwegia autostopem
»  Światów ile nie odkrytych wokół?
»  Jostedalsbreen – największy lodowiec stałego lądu Europy
»  365 dni na 77°N - korespondencja ze Spitsbergenu
»  Model zwany niedźwiedziem
»  Małe jest piękne
»  Majestat surowej przyrody Północy
»  Via Baltica - pomysł na udaną wyprawę motocyklem
»  Magia tej wyjątkowej nocy
»  Finlandia
»  14 dni dookoła Skandynawii
»  Oslo. Skandynawskie metropolie
»  Śladami Trolli
»  Trzy oblicza Norwegii - Fiordy, Lofoty, Nordkapp
»  Spitsbergen - dzika kraina ostrych gór, wody i lodu
»  Przylądek próżności
»  Estońskie klimaty
»  W poszukiwaniu zimy
»  Pomiędzy siłą wewnętrzną a zewnętrzną
»  Skandynawia 2008
»  Samochodem dookoła Północnej Europy
»  Czekoladowy kawałek Norwegii
»  Najwyższa kulminacja Gór Skandynawskich – Galdhøpiggen ( 2469 m n.p.m.)
»  Najwyższe szczyty Litwy, Łotwy i Estonii - Kolejny Etap projektu „Rzeszów na Koronie Europy”
fotoreportażfotoreportaż
» Skandynawia - Robert Remisz
» Norwegia - Agata Pospieszyńska
» Norwegia - Tomasz Ciesielczuk
wyróżniona galeria
» Lofoty - Leszek Janasik
» Spitsbergen - Mateusz Moskalik
wyróżniona galeria
» Norwegia 2006 - Marco Polo
» Przyroda Spitsbergenu - Mateusz Moskalik
wyróżniona galeria
» Zima na Lofotach - Leszek Janasik
górapowrót
kursy walutkursy walut
Finlandia (euro) 1 EUR =  4,61 PLN
Norwegia (korona) 1 NOK =  44 grosze
Estonia (korona)  EEK =  NaN PLN
[Źródło: aktualny kurs NBP]