Podchodzimy do bramy. Zostajemy wpuszczeni na teren Pakistanu, lecz mojemu tragarzowi nie udaje się, przecież nie ma paszportu. Żołnierze pakistańscy biją Afgańczyków, którzy chcą się przedostać do sąsiadów.
I to jest koniec podróży po Afganistanie, żałuję że była taka krótka, lecz mam nadzieję, że uda mi się jeszcze tam pojechać.