podróże, wyprawy, relacje
reklama
Dorota Leligdowicz
zmień font:
Relacja z wyprawy na Mont Blanc - Siła Wspólnych Marzeń
artykuł czytany 2943 razy

22.06.06 Czwartek - preludium

Godz.13:23
Prognoza pogody na Blanca: Izoterma 0 st. na 3800 m n.p.m., izoterma -10 st. na 5300 m n.p.m., do poniedziałku opady, potem do soboty pogoda słoneczna i stabilna. A.

Godz.15:50
Biorę menażkę, a właściwie dwie, pojemnik na wodę odpuść, kup dwie wody z dzióbkami zamykanymi. A.
Prognoza pogody nastraja optymistycznie. Próbuję sobie przypomnieć znaczenie słowa izoterma, kiedy dzwoni Jędrek. Znalazł dla mnie w Łodzi ciepłe duże rękawiczki, łapawice z wewnętrznymi 5 palcami; moja decyzja na tak trochę w ciemno, ale Jędrek jest doświadczony, więc ustalamy rozmiar i zamykamy temat (cena z rabatem 185 plnów). Sprawdzą się rewelacyjnie pod każdym względem. Pojawia się nam też temat szerokich kółek do kijków trekkingowych, nieodzowny element przy poruszaniu się po śniegu. Zamówiłam je, ale nie dotarły i zostaną wyprodukowane ze starych kijków narciarskich. Wygląda na to, że adept strażak ma wiele talentów i znakomicie sobie radzi z majsterkowaniem, bo szable własnej roboty, wyglądające jak mega śledzie do mocowania namiotów w śniegu, zrobią na nas duże wrażenie.
W Zielonej ostatnie zakupy, urosły zapasy jedzonka. Adam sugeruje więcej urozmaicenia w naszej wyprawowej kuchni, wobec tego dokupię pastę z łososia, pasztet sojowy z pieczarkami, pastę z boczniaków, sałatkę z makreli i wodę z dzióbkami :)
Pakowanie?
Cóż, pakowanie na potem, na noc, na jutro, bo tyle jeszcze spraw do zorganizowania; pewien osobnik wjechał w mój samochód i przysporzył mi sporo dodatkowej pracy - formalności w PZU to prawdziwa katorga i strata tak bardzo potrzebnego dziś czasu, ale mam szczęście, bo znalazłam dobrego mechanika (jak dobrze mieć kochanych znajomych, którzy mają innych fajnych znajomych).
Poza tym inne większe przyjemności: przedwyjazdowe spotkanie w radio Zielona Góra, pożegnania ze znajomymi i życzenia powodzenia.
Późnym wieczorem do Warszawy dojeżdża Przemek Maja, Jędrek i Mariusz. Około 22-ej gorączkowo poszukujemy bagażnika na dach, albowiem w ostatniej chwili okazało się, że bagaże zajmują więcej miejsca niż przewidywaliśmy. Udało się!!! Nie brakuje na tym pięknym świecie ludzi z dobrym sercem.
Atmosfera napięcia i entuzjazmu. Telefony i smsy: "uważaj na siebie", "pomyśl o mnie na górze", dużo życzliwości i serdeczności.
Strona:  [1]  2  3  4  5  6  7  8  9  10  11  12  13  14  15  16  17  następna »

górapowrót